Niebawem powinna poajwić się relacja z wyjazdu [chyba, że tym razem ktoś mnie uprzedzi :)] , ale najpierw niech z mojego organizmu wyparują resztki alkoholu :) Tymczasem w galerii wrzucone są już fotki, a na youtube nowe filmiki.
edit:
Dobra, przyznaję się bez bicia, że kompletnie nie mam tym razem weny.. albo po prostu nie pamiętam, co dokładnie działo się w Podlesicach. Z pewnością piątek był wyjątkowo obfity w różnego rodzaju napoje wyskokowe (jak zwykle), dużo śmiechu (jak zwykle) no i genialnego towarzystwa (jak zwykle)! O samym wspinaniu nie ma się co za dużo wypowiadać, bo nasze wyczyny doskonale widać na zdjęciach, a filmików, może jednak lepiej nie oglądać, ponieważ ujawniają całą prawdę o TeamBroClimbing, a może Team AFTER Bro Climbing :))) Tak, czy siak każde z nas (Ania, Piotrek, Włodek) walczyło ze swoimi słabościami. Niektóre udało się pokonać, niektóre pozostały na jeszcze później, ale tak to już bywa, kiedy człowiek przystawia się omyłkowo (prawdopodobnie) do drogi VI.3 przy wiadomo jakich umiejętnościach ;) W skrócie: super pogoda, super ludzie, super wspin no i oczywiście gratulacje dla Ani za ostatnią drogę wyjazdu i Piotrka za z gracją pokonanego kutafona!! :D
p.s. zdjęcia autorstwa Piotrka, Ani i Włodka